Podpisanie umowy deweloperskiej powinno gwarantować stabilność warunków zakupu nieruchomości. Tymczasem najnowsze działania Prezesa UOKiK pokazują, że konsumenci wciąż bywają poddawani niedozwolonej presji. Sprawdź, na czym polegają agresywne praktyki rynkowe deweloperów i jak chronić swoje interesy w obliczu żądań dopłat lub rezygnacji z kar umownych.
Postępowania UOKiK przeciwko spółkom Idea-Inwest, M2R oraz Jelbud
W dniu 9 marca 2026 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o postawieniu zarzutów trzem podmiotom z branży deweloperskiej. Postępowania dotyczą spółek: Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie), M2R (Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud (inwestycja w Karpaczu).
Podstawą działań urzędu stały się liczne skargi konsumentów, którzy po zawarciu umów deweloperskich otrzymywali od przedsiębiorców sygnały mogące nosić znamiona agresywnych praktyk rynkowych.
Przymusowe aneksy i żądania dopłat do ceny lokalu
Z ustaleń Urzędu wynika, że deweloperzy Idea-Inwest oraz M2R uzależniali przeniesienie własności lokali od podpisania aneksów zwiększających cenę nieruchomości. Argumentacja stosowana przez spółki sugerowała, że brak zgody na wyższą cenę:
- uniemożliwi finalizację transakcji,
- narazi dewelopera na rażącą stratę,
- skutkować będzie wstąpieniem na drogę sądową.
Z punktu widzenia prawa, takie działanie może stanowić niedopuszczalną formę nacisku. Konsument, który wpłacił już znaczną część środków (często pochodzących z kredytu hipotecznego), znajduje się w sytuacji przymusowej, co drastycznie ogranicza jego swobodę podejmowania decyzji.
Zrzeczenie się kar umownych pod groźbą niewypłacalności
Inny mechanizm został zidentyfikowany w działaniach spółki Jelbud. W tym przypadku deweloper, opóźniając przeniesienie własności o blisko dwa lata, proponował nabywcom zwolnienie z długu z tytułu kar umownych.
Przedsiębiorca sugerował, że dochodzenie roszczeń przez konsumentów doprowadzi do jego niewypłacalności lub wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego. Tego typu narracja buduje u nabywcy poczucie lęku o ostateczne uzyskanie prawa własności do mieszkania, co de facto zmusza go do rezygnacji z przysługujących mu ustawowo i umownie praw majątkowych.
Czym są agresywne praktyki rynkowe?
Zgodnie z polskim prawem, za agresywną praktykę rynkową uznaje się działanie, które poprzez niedopuszczalny nacisk istotnie ogranicza swobodę wyboru konsumenta. Wykorzystywanie przewagi kontraktowej i stawianie nabywcy w sytuacji „bez wyjścia” jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i narusza zbiorowe interesy konsumentów.
Ważne: Prezes UOKiK za stosowanie takich praktyk może nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości do 10% rocznego obrotu.
Jak powinien zareagować nabywca nieruchomości?
Jeśli Twój deweloper warunkuje przeniesienie własności od dopłaty niewynikającej z pierwotnej umowy lub żąda zrzeczenia się roszczeń z tytułu opóźnień, pamiętaj o kilku zasadach:
- Analiza umowy deweloperskiej: Sprawdź, czy umowa przewiduje mechanizm waloryzacji ceny. Brak odpowiednich klauzul sprawia, że żądanie dopłaty jest bezprawne.
- Dokumentowanie korespondencji: Zachowaj wszelkie pisma, e-maile i wezwania, w których deweloper stosuje formę nacisku.
- Brak obowiązku podpisywania aneksu: Konsument nie ma obowiązku zgadzać się na pogorszenie swojej sytuacji prawnej lub finansowej w trakcie trwania umowy.
- Wsparcie prawne: W sprawach dotyczących nieruchomości stawką są oszczędności całego życia. Konsultacja z prawnikiem pozwoli ocenić, czy działania dewelopera kwalifikują się jako praktyki naruszające prawo.
Podsumowanie
Działania Prezesa UOKiK z marca 2026 roku to jasny sygnał dla rynku: trudna sytuacja gospodarcza nie legitymizuje przerzucania całego ryzyka inwestycyjnego na konsumentów. Deweloperzy są profesjonalistami i muszą przestrzegać zawartych kontraktów.
Czy Twój deweloper żąda dopłaty do mieszkania lub próbuje uniknąć zapłaty kar umownych? Chętnie przeanalizujemy Twoją sytuację i pomożemy zabezpieczyć Twoje prawa w sporze z deweloperem.
