Kwestia kredytów indeksowanych i denominowanych do walut obcych od lat dominuje w polskim krajobrazie prawnym. Choć orzecznictwo w zakresie nieważności samych umów wydaje się już ugruntowane, wciąż pojawiają się nowe zagadnienia, które wymagają rozstrzygnięcia na najwyższym szczeblu europejskim. Jednym z najbardziej palących problemów jest moment, w którym rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału. Odpowiedź na to pytanie może fundamentalnie zmienić sytuację tysięcy osób.
Właśnie tego zagadnienia dotyczy najnowsza sprawa skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) – C-261/25 Ścierbek.
Istota sporu: Kiedy bank traci prawo do żądania zwrotu kapitału?
W sprawach dotyczących tzw. kredytów frankowych, po ustaleniu nieważności umowy, strony są zobowiązane do wzajemnego zwrotu spełnionych świadczeń. Bank domaga się zwrotu wypłaconego kapitału, a kredytobiorca – wpłaconych rat i opłat. O ile sytuacja konsumenta jest relatywnie jasna dzięki ochronie wynikającej z dyrektywy 93/13, o tyle kwestia roszczeń banków wciąż budzi wątpliwości interpretacyjne.
Kluczowym problemem jest ustalenie punktu zero, od którego liczymy trzyletni termin przedawnienia dla przedsiębiorcy (banku).
W sprawie C-261/25 Ścierbek Sąd Okręgowy w Warszawie postawił pytanie, czy termin ten może zaczynać biec dopiero od momentu, w którym konsument oficjalnie zakwestionował umowę względem banku.
Czytaj też: Sprawa C-901/24 Falucka: Przedawnienie roszczeń banku a oświadczenie konsumenta
Pytanie prejudycjalne w sprawie C-261/25 Ścierbek – o co pyta sąd?
Sąd krajowy, kierując zapytanie do TSUE, chce ustalić, czy prawo unijne dopuszcza taką wykładnię przepisów krajowych, według której bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału (nienależnego świadczenia) rozpoczyna się od daty, w której konsument zakwestionował związanie warunkami umowy.
W analizowanej sprawie sytuacja faktyczna jest następująca:
- Umowa kredytu została zawarta w maju 2008 roku.
- Kapitał wypłacono 21 maja 2008 roku.
- Konsumenci zakwestionowali umowę w reklamacji doręczonej bankowi 30 sierpnia 2019 roku.
- Bank wniósł pozew o zwrot kapitału 1 grudnia 2022 roku.
Wybór konkretnej daty rozpoczęcia biegu przedawnienia ma tu znaczenie krytyczne. Jeśli TSUE uzna, że termin ten nie może zależeć wyłącznie od momentu aktywności konsumenta, wiele roszczeń banków może okazać się już przedawnionych.
Dlaczego moment zakwestionowania umowy budzi kontrowersje?
Przyjęcie daty reklamacji lub pozwu konsumenta jako momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia dla banku jest rozwiązaniem korzystnym dla instytucji finansowych. Pozwala im to na zachowanie roszczeń przez bardzo długi czas, często nawet kilkanaście lat po wypłacie kredytu.
Z drugiej strony, jak zauważa sąd odsyłający, istnieją argumenty przemawiające za wcześniejszymi datami:
- Data wypłaty kapitału: To najbardziej rygorystyczny termin dla banku.
- Data wpisu klauzuli do rejestru klauzul niedozwolonych: Bank, jako profesjonalista, powinien śledzić rejestry i wiedzieć, że stosuje nieuczciwe warunki.
Sąd w uzasadnieniu pytań do TSUE wskazuje, że banki dysponują wyspecjalizowanymi działami prawnymi, które powinny być w stanie ocenić ryzyko abuzywności stosowanych wzorców umownych znacznie wcześniej, niż zrobi to przeciętny konsument.
Korzyści płynące z jasnego określenia terminów przedawnienia
Dla kredytobiorców orzeczenie w sprawie C-261/25 Ścierbek może przynieść szereg wymiernych korzyści:
- Pewność prawna: Ostateczne rozstrzygnięcie, kiedy bank może skutecznie pozwać o zwrot kapitału.
- Wzmocnienie pozycji procesowej: Potencjalne uznanie roszczeń banku za przedawnione może oznaczać, że konsument nie będzie musiał zwracać kapitału kredytu (choć to kwestia wymagająca każdorazowo głębokiej analizy).
- Sprawiedliwość kontraktowa: Zrównanie sytuacji profesjonalisty i konsumenta w zakresie dbałości o własne interesy prawne.
Jasność w tym zakresie pozwala na lepsze planowanie działań procesowych i uniknięcie zaskoczenia roszczeniami banku po wielu latach od unieważnienia umowy.
Strategiczne podejście do procesu z bankiem
Mimo że kierunek orzecznictwa TSUE jest zazwyczaj prokonsumencki, sprawa C-261/25 Ścierbek dotyka bardzo subtelnej materii. Sąd odsyłający zastanawia się, czy zasady skuteczności i proporcjonalności nie wymagają, aby bank miał jednak realną możliwość dochodzenia swoich roszczeń.
Warto jednak pamiętać, że każdy przypadek jest unikalny. Moment, w którym umowa stała się trwale bezskuteczna, a także treść samej korespondencji z bankiem przed procesem, mogą mieć kluczowe znaczenie dla oceny przedawnienia. To, co w jednej sprawie wydaje się oczywiste, w innym przypadku może zostać ocenione odmiennie ze względu na specyficzne okoliczności faktyczne. Dlatego tak istotne jest, aby nie polegać wyłącznie na ogólnych informacjach, lecz poddać swoją umowę i historię sporu indywidualnej analizie.
Podsumowanie – co orzeczenie TSUE może zmienić w Twojej sprawie?
Sprawa C-261/25 Ścierbek to kolejny element układanki sporów frankowych, który może ostatecznie uformować model rozliczeń po nieważnej umowie kredytowej. Jeśli Trybunał opowie się za ścisłymi terminami dla banków, możemy spodziewać się nowej fali wygranych spraw konsumentów, w których to banki będą musiały mierzyć się ze skutkami własnych zaniedbań w monitorowaniu uczciwości zapisów swoich umów.
Czytaj też: Sprawa C-752/24 Jangielak – Przedawnienie roszczeń banku w świetle pytań do TSUE
Masz wątpliwości dotyczące przedawnienia w Twojej sprawie?
Każda sprawa frankowa wymaga indywidualnego podejścia i precyzyjnej analizy dat. Jeśli zastanawiasz się, jak sprawa C-261/25 może wpłynąć na Twoją sytuację, zachęcamy do kontaktu z naszą kancelarią. Przeanalizujemy Twoją dokumentację i pomożemy przygotować najskuteczniejszą strategię działania.
[Skontaktuj się z nami i umów na analizę umowy]
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
1. Czego konkretnie dotyczy sprawa C-261/25 Ścierbek? Dotyczy ona ustalenia momentu, od którego zaczyna biec 3-letni termin przedawnienia dla roszczeń banku o zwrot kapitału w przypadku nieważności umowy kredytowej.
2. Ile wynosi termin przedawnienia dla banku? Zgodnie z polskim Kodeksem cywilnym, dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej termin ten wynosi 3 lata.
3. Czy wyrok w tej sprawie wpłynie na wszystkie umowy frankowe? Orzeczenia TSUE mają charakter wiążący dla wykładni prawa unijnego, co oznacza, że polskie sądy będą musiały brać je pod uwagę przy rozstrzyganiu podobnych sporów.


