Zagadnienie przedawnienia roszczeń w sprawach dotyczących kredytów indeksowanych i denominowanych do walut obcych od lat stanowi jeden z najtrudniejszych punktów sporu na linii bank–konsument. Pytanie prejudycjalne skierowane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez Sąd Okręgowy w Warszawie, oznaczone sygnaturą C-752/24 Jangielak, ma szansę uporządkować tę materię. Rozstrzygnięcie to może wpłynąć na sytuację tysięcy osób, które pozostają w sporze z instytucjami finansowymi.
Kontekst prawny sprawy C-752/24: O co pyta polski sąd?
Istota pytania skierowanego do Trybunału w sprawie C-752/24 dotyczy dopuszczalności tzw. pozwu asekuracyjnego. W praktyce orzeczniczej często dochodzi do sytuacji, w której bank, uczestnicząc w procesie o ustalenie nieważności umowy (gdzie twierdzi, że umowa jest ważna), jednocześnie wytacza odrębne powództwo o zwrot kapitału. Takie działanie ma na celu przerwanie biegu przedawnienia roszczeń banku, które dla przedsiębiorców wynosi co do zasady trzy lata.
Sąd Okręgowy w Warszawie powziął wątpliwość, czy unijne zasady ochrony konsumenta, w tym zasada skuteczności oraz proporcjonalności, pozwalają na taką interpretację przepisów krajowych, która uznaje skuteczność przerwania przedawnienia przez bank w momencie, gdy proces o nieważność umowy wciąż trwa i nie został prawomocnie zakończony.
Mechanizm przedawnienia w sprawach frankowych
Zrozumienie wagi sprawy C-752/24 Jangielak wymaga przyjrzenia się mechanizmowi przedawnienia. Roszczenia banku o zwrot kapitału nie mogą być dochodzone w nieskończoność. Zgodnie z aktualną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, termin ten zaczyna biec od momentu, w którym bank dowiedział się, że konsument kwestionuje związanie go nieuczciwymi warunkami umowy.
W analizowanej sprawie bank został powiadomiony o roszczeniach kredytobiorców w 2018 roku. Pozew o zwrot kapitału złożył jednak dopiero w grudniu 2021 roku – tuż przed upływem trzyletniego terminu. Kontrowersja polega na tym, że bank w dacie składania pozwu o zapłatę nadal oficjalnie utrzymywał w innym procesie, że umowa jest w pełni ważna i skuteczna.
Czytaj też: Przedawnienie roszczeń banku a „zasady słuszności” – pytanie do TSUE w sprawie C-753/24 (Rzepacz)
Zasada skuteczności a dwutorowość działań banku
Jednym z kluczowych aspektów, którymi zajmie się TSUE w sprawie C-752/24, jest zasada skuteczności (effet utile) wynikająca z Dyrektywy 93/13/EWG. Zakłada ona, że przepisy krajowe nie mogą utrudniać konsumentowi korzystania z praw przyznanych mu przez prawo unijne.
Złożenie przez bank pozwu o zapłatę ogromnej kwoty w czasie, gdy konsument dopiero stara się o ustalenie nieważności umowy, może być postrzegane jako środek wywierania presji ekonomicznej. Konsument staje przed dylematem: kontynuować walkę o swoje prawa, ryzykując koszty drugiego procesu i odsetki za opóźnienie, czy też zrezygnować z dochodzenia nieważności umowy. Sąd odsyłający pyta, czy prawo unijne dopuszcza sytuację, w której bank chroni swoje interesy poprzez przerwanie przedawnienia, nie uznając jednocześnie abuzywności stosowanych przez siebie klauzul.
Argumenty za ochroną interesów konsumenta
W sprawie C-752/24 Jangielak podniesiono istotne argumenty merytoryczne, które mogą przeważyć na korzyść kredytobiorców:
- Brak pewności prawa: Konsument nie może być zmuszany do przewidywania, jaką strategię procesową przyjmie bank, który w jednej sprawie uznaje umowę za ważną, a w drugiej domaga się zwrotu środków z tytułu jej nieważności.
- Asymetria informacyjna: Bank jako profesjonalista powinien precyzyjnie określić swoje stanowisko. Uznanie skuteczności pozwu „na wszelki wypadek” premiuje nielojalne zachowanie przedsiębiorcy.
- Proporcjonalność sankcji: Jeśli bank stosuje nieuczciwe warunki, musi liczyć się z ryzykiem przedawnienia swoich roszczeń, jeżeli nie podejmie stanowczych i jednoznacznych kroków prawnych w odpowiednim czasie.
Czytaj też: Sprawa C-901/24 Falucka: Przedawnienie roszczeń banku a oświadczenie konsumenta
Potencjalne korzyści z wyroku TSUE dla kredytobiorców
Rozstrzygnięcie w sprawie C-752/24 może przynieść wymierne korzyści osobom pozostającym w sporach frankowych. Jeśli Trybunał uzna, że opisana praktyka banków stoi w sprzeczności z prawem unijnym, konsekwencje mogą być następujące:
- Stwierdzenie przedawnienia roszczeń banku: Wiele spraw, w których banki złożyły pozwy „na ostatnią chwilę” bez uznania nieważności umowy, może zakończyć się oddaleniem powództw banków o zwrot kapitału.
- Redukcja kosztów procesu: Wyeliminowanie konieczności obrony przed asekuracyjnymi pozwami banków pozwoli konsumentom skupić się na jednym postępowaniu o ustalenie nieważności umowy.
- Większe bezpieczeństwo prawne: Jasne określenie momentu i sposobu przerwania przedawnienia pozwoli kredytobiorcom na lepsze planowanie strategii procesowej i finansowej.
Co z Twoim kredytem?
Zachęcamy do kontaktu z naszą Kancelarią w celu przeprowadzenia merytorycznej analizy Twojej umowy kredytowej. Ocenimy, jak najnowsze orzecznictwo TSUE wpływają na Twoje szanse na odzyskanie środków i ostateczne uwolnienie się od długu.


